szyszka i wrzos

szyszka i wrzos

środa, 14 maja 2014

Wieczorne atrakcje

Najpiękniejsze są majowe wieczory. Co prawda już w czerwcu zmienię zdanie ale na chwilę obecną tak właśnie uważam. Idzie sobie człowiek w pole, siada na miedzy i wdycha zapach kwitnącego rzepaku, świeży powiew lasu i czeka na zwierza. Jest pięknie. Zdjęcia może nie są pierwszej jakości ale można przynajmniej mieć jakieś tam wyobrażenie o klimacie panującym na polach. 
Kilka dni temu siedzieliśmy sobie na środku lasu. Kiedy jest cisza dokoła, głosy ptaków wydają się kilka razy mocniejsze aż dzwoni w uszach kiedy śpiewają. A jeżeli siedzi się bez ruchu można mieć taką przygodę jak my ostatnio. Pewna kuna, widocznie bardzo zajęta sobą niemal weszła mi na nogi. Cudowne uczucie móc podziwiać dzikie zwierzę w jego naturalnym środowisku a nie w klatce w zoo. 



A jeżeli wieczór nie jest na polu to jest na fotelu z igłą i nitką. A u Huberta postępy są takie jak widać. Szału nie ma ale lecimy do przodu.



 A Michalina jak to Michalina, uśmiechnięta i zadowolona, że ma pańcie codziennie dla siebie.





6 komentarzy:

  1. oo widzę ze tworzy się haftowane cudo:) pozdrawiam w deszczowy dzień. Zapraszam na mojego nowego bloga. Zmieniłam platformę na bardziej przejrzystą. Buziaki aa i Michalinka cudna;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ kolosa haftujesz! Podziwiam za cierpliwość! Pancia z pewnością również zadowolona z towarzystwa Michaliny :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za komentarze :) A Hubercik no rzeczywiście spory jest ale szybko się haftuje.

    OdpowiedzUsuń
  4. podziwiam, naprawde bardzo pracochłonna robótka
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) bardzo miło jest czytać takie przyjemne komentarze. A robótka pracochłonna ale liczę na fajny efekt końcowy.

      Usuń