szyszka i wrzos

szyszka i wrzos
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogródek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogródek. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 października 2014

Motylek


Taki gość usiadł mi dziś na ręku, kolorowy i piękny. Jesień jest niesamowita. Jest ciepło i wspaniale, całe wczorajsze popołudnie przesiedzieliśmy  na huśtawce z kocem i poduszką. Złote i pomarańczowe liście dookoła, ostatnie kwiaty na pędach, czerwone owoce róży, złotobrązowe kwiatostany hortensji w ogrodzie jest teraz cudownie. Czas płyną powoli a
my snuliśmy nasze plany na kiedyś. Uwielbiam marzyć na głos a jeszcze bardziej lubię kiedy ktoś tego słucha i mi przytakuje. Razem raźniej. Naładowałam się pozytywną energią na cały tydzień i już nie mogę doczekać się kolejnej dawki.
Dziękuję 
 
Różę kupiłam w ciemno. Nie miałam pojęcia jak zakwitnie a tu taka piękna niespodzianka.
I na koniec moja Michalincia w jesiennej odsłonie, na słoneczku z listkiem,
 jak prawdziwa dama.
 
Życzę pięknego tygodnia wszystkim

wtorek, 9 września 2014

Pachnie mi jesienią

Witam wszystkich, pachnie mi jesienią, oj pachnie. Grzybów mam tyle, że już nie wiem co z nimi robić. Są suszone, są marynowane, były gotowane sosy i zupy wszystkiego po trochu i wszystko bardzo smakowite. Wczoraj wieczorem marynowałam paprykę i składałam w słoiczki dżem śliwkowy. W spiżarni półki uginają się od ciężaru przetworów. Będzie co jeść zimą. Same smakołyki a jeszcze przede mną marynowanie opieniek i smażenie jabłek. Och jej wkręciłam się w przetwory na maxa hi hi.



W ogrodzie zakwitła mi nowa róża. Nie wiem jaka to odmiana bo nie było karteczki na sadzonce ale jest przepiękna w łososiowym kolorze i pachnąca. Piękna.



A w robótkach... hmmm mam nadzieję, że po raz ostatni pokazuję Huberta w trakcie pracy. Następna fotka będzie już w ramce. A kolejne projekty już nie tak wielkie czekają w kolejce.



poniedziałek, 9 czerwca 2014

Czerwcowo ogrodowo

Ach jak cudownie się zrobiło. W ogrodzie wszystko odżyło po ulewach i aż kipi od kwiatów i zieleni. Warzywka rosną ogóreczki, pomidorki ach ach  doczekać zbiorów się nie mogę. Tymczasem chwalę się zielenią ogrodową i postępem u mojego Świętego. Już widać całkiem sporo i w zasadzie oprócz głowy jelenia którą będzie się topornie dłubać zostało samo tło, które będzie szło całkiem sprawnie.


 

róża mainzer fastnacht
Lwie paszcze, zazwyczaj kwitną w sierpniu a u mnie takie ot wybryki natury hi hi







 Planujemy dość poważne zmiany przed domem. Powstanie taras z zadaszeniem i kratką po której będą się pięły róże. Wszystko zostanie wyłożone kostką brukową. Oh plany, plany a ja aż tupię nóżkami żeby jak najszybciej się spełniły. Tymczasem wszystko inne rośnie jak szalone a ja chodzę i się cieszę.


A to chyba najlepsze w moim ogrodzie, poziomki. Ciepłe od słońca, pachnące i słodkie. Mniam!!

Pozdrawiam i udanego tygodnia życzę :)

środa, 30 kwietnia 2014

Tulipany 2

Oj moje tulipanki nastrajają mnie niesamowicie wiosennie i pozytywnie. Co prawda uczyć mi się nie chce i pracujący długi weekend nie są pozytywnymi rzeczami ale humorek dopisuje i oby tak dalej.
Z tego szczęścia tulipanowego powstał mini hafcik. Zapewne wyląduje w ramce a może powstanie zawieszka zobaczymy a co czas pozwoli :)

Tak więc przedstawiam moje mini tulipanki na hafcie i kilka tych z ogrodu. Prezentuję moją magnolię, która niezwykle wysiliła się w tym roku wydając aż 1 kwiat... słownie jeden tak tak... i ostatnie zdjęcie mojego ukochanego sadu wiśniowego w rozkwicie.









niedziela, 27 kwietnia 2014

Tulipany

Idzie niezła burza w moim kierunku. Chmura piękna, czarna jak noc i grzmi. Michalina zestresowana grzmotami a ja biegałam przed chwilą po ogródku i cykałam focie moim tulipanom w ostatnich przedburzowych promieniach słońca.

Biedny pies musiał dostać waleriany żeby się uspokoić. 

Pochwalę się moimi tulipanami i postępem u Huberta. 






Miłej niedzieli życzę.
Anja

sobota, 22 marca 2014

nic niezwykłego.

Dziś rozpędziłam się ze zdjęciami. Zapewne nie pokażę tu czegoś niezwykłego ale utwierdzę wszystkich w przekonaniu, że mamy już wiosnę. U mnie z krokusami bieda raptem kilka sztuk bo nornice mi wyżarły wszystko co miałam ale liczę na to że odbuduję hodowlę. Hiacyntów mam całą masę, żonkili będzie też sporo a o tulipanach nie wspomnę ;)wczesne już mają pączki i już niedługo zakwitną Wszystkie które wysadziłam w roku ubiegłym ślicznie powychodziły, a najlepsze jest to, że na jednym ze skalniaków w wielkiej misce posadziłam wszystkie mini cebulki które udało mi się oddzielić od tych większych i stwierdzam, że wszystkie wyrosły. Co prawda nie zakwitną w tym roku ale za to cebulki urosną i za rok może dwa będę miała całe łany tulipanów. Bardzo mi się podoba ten plan.
Wczoraj poruszając się po terenie naszego województwa stwierdziłam, że widać ogromną różnicę z dnia na dzień coraz więcej zieleni. Pola ze zbożem wyjątkowo szybko się zazieleniły a nawet muszę stwierdzić że zaobserwowałam rolników sadzących kapustę na wczesny zbiór. Jedyne czego się obawiam to, że moje wiśnie mogą źle znieść obecne ciepło i późniejsze przymrozki. Nie jest to dla nich najlepsze. No ale trzeba myśleć pozytywnie i mieć nadzieję, że będzie dobrze. 
A poniżej zdjęcia z mojego ogródka.









A u Huberta znowu postępy i lecimy do przodu. Jeśli dalej będzie szło tak dobrze to przewiduję lipiec lub sierpień na zakończenie.

czwartek, 10 października 2013

Sweterkowy czas

Zrobiło się chłodniej... Nawet przez chwilę dość zimno bo poważny przymrozek przyatakował moje kwiaty na balkonie i chyba mam poważne straty. Ale za to jakie piękne malowane kwiaty były. Obsypane cukrem pudrem. Dziś posadziłam ostatnią partię tulipanów. W sumie około 400 cebulek szkoda że nie wszystkie zakwitną. Liście zagrabione, zeschłe gałązki powycinane. Jestem prawie gotowa na zimę.











W związku z chłodem robię sweterek. Nie taki byle jaki ale myśliwski. Ha ha jestem w kole myśliwskim. Na razie na stażu. A później jeśli zdam egzaminy będę pełnoprawnym członkiem koła. Dziergam więc sobie sweterek taki na polowania, ciepły, długi i zielony. Druty 3, włóczka Dora. Miła w dotyku, miękka, dość gruba. Sweterek będzie cieplutki. Wzór chyba najprostszy tylko 2 warkoczyki z przodu i może pokuszę się o jeden na rękawach. 


Rozpędziłam się ze zdjęciami polukrowanego ogrodu ale nie mogłam się powstrzymać takie to piękne wszystko było.