Pierwsze oznaki wiosny zaobserwowane! Dzięcioły w lesie stukają jak zwariowane a spod liści wychodzą przebiśniegi. Wiosna już tuż tuż chociaż podejrzewam, że zima może się jeszcze upomnieć o swoje ale i tak czas biegnie nieubłaganie do przodu i już za chwilę wszystko wybuchnie kolorami :)
Mój wspaniały kolega myśliwy, który zna las jak własną kieszeń pokazał mi całą polankę pełną przebiśniegów, coś wspaniałego po prostu. Szkoda tylko, że głupota ludzka nie zna granic i ludzie nie potrafią uszanować piękna przyrody. Kilkanaście merów dalej przy wjeździe do lasu jakiś geniusz zostawił całą górę śmieci. Butelki, worki, telewizor... Jakbym wiedziała kto to zrobił osobiście załadowałabym wszystko na przyczepkę i zawiozła tej osobie pod sam dom! Jestem oburzona takim zachowaniem. Dlatego apelują do każdego kto przeczyta mój tekst aby będąc na spacerze w lesie czy na łące zwracał uwagę na to co robią inni i czy przypadkiem ktoś pod naszym nosem nie niszczy naszej wspaniałej przyrody. Nie umiem pojąć po prostu tego, że pomimo iż każdy płaci za wywóz odpadów to zamiast wystawić worki za bramę wywozi je do lasu. Wbrew logice. Mniej pracy, stresu i czasu zajmuje wystawienie worka za bramę niż wiezienie go kilka kilometrów do lasu i oglądanie się za siebie czy nikt nie patrzy.
Pozytywnie nastrojona wiosennym słoneczkiem i oburzona ludzką głupotą pozdrawiam wszystkich odwiedzających i dziękuję za każde pozostawione miłe słowo :)
Anja
szyszka i wrzos
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą leśne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą leśne. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 24 lutego 2015
niedziela, 30 listopada 2014
Oszronione, polukrowane...
Witam wszystkich zimowo.
Śniegu co prawda jest niewiele ale wczoraj mieliśmy taki przepiękny szron na drzewach, że wszystko wyglądało jak z bajki i nie chciało się wracać do domu pomimo -6 stopni. Gałązki jak polukrowane, cudowne. Cisza, brak wiatru coś niesamowitego!
Udało mi się skończyć dwa małe obrazki. Reniferka i zimowy domek. Przyznam szczerze, że bez konturów wcale mi się nie podobały, ale jak tylko zrobiłam co trzeba oba obrazki nabrały uroku i teraz nie mogę się na nie napatrzeć. Kontury dają niesamowite efekty. Reniferek powędruje do pewnego myśliwego jako część prezentu a zimowa kraina zagości na naszym domowym kominku.

![]() |
| Reniferek |
![]() |
| Zimowa kraina |
Ponieważ tak mi się moja zimowa kraina spodobała zabrałam się za kolejną z tej serii. Bajkowe domki po prostu mnie urzekły i też są polukrowane tak jak drzewa z mojego wczorajszego polowania.
Pozdrawiam wszystkich odwiedzających ciepło i dziękuję za każde słowo i ślad swojej obecności na moim blogu.
wtorek, 9 września 2014
Pachnie mi jesienią
Witam wszystkich, pachnie mi jesienią, oj pachnie. Grzybów mam tyle, że już nie wiem co z nimi robić. Są suszone, są marynowane, były gotowane sosy i zupy wszystkiego po trochu i wszystko bardzo smakowite. Wczoraj wieczorem marynowałam paprykę i składałam w słoiczki dżem śliwkowy. W spiżarni półki uginają się od ciężaru przetworów. Będzie co jeść zimą. Same smakołyki a jeszcze przede mną marynowanie opieniek i smażenie jabłek. Och jej wkręciłam się w przetwory na maxa hi hi.
W ogrodzie zakwitła mi nowa róża. Nie wiem jaka to odmiana bo nie było karteczki na sadzonce ale jest przepiękna w łososiowym kolorze i pachnąca. Piękna.
A w robótkach... hmmm mam nadzieję, że po raz ostatni pokazuję Huberta w trakcie pracy. Następna fotka będzie już w ramce. A kolejne projekty już nie tak wielkie czekają w kolejce.
W ogrodzie zakwitła mi nowa róża. Nie wiem jaka to odmiana bo nie było karteczki na sadzonce ale jest przepiękna w łososiowym kolorze i pachnąca. Piękna.
A w robótkach... hmmm mam nadzieję, że po raz ostatni pokazuję Huberta w trakcie pracy. Następna fotka będzie już w ramce. A kolejne projekty już nie tak wielkie czekają w kolejce.
piątek, 18 lipca 2014
Grzybobranie
Ostatnio dzięki parnej, deszczowo upalnej pogodzie pojawiło się trochę grzybów. Okazję wykorzystałam chyba całkiem nieźle. Dzięki uprzejmości Krzysia mam już niezły zapas jak dla mnie. Prawdziweczki, kozaczki, kurki oj cuda cuda a jakie smakowite i pachnące. Poza grzybami w lesie znalazłam jeszcze zrzut kozła sarny. Piękny duży i stary koziołek musiał zgubić to cudeńko.
![]() | |
| cudeńko |
![]() |
| 200 kozaczków |
![]() |
| 45 prawdziweczków |
![]() |
| zrzut |
W przerwach między buszowaniem w lesie a hurtową produkcją przetworów wszelakich i nauką oczywiście haftuję Huberta jak mogę najszybciej i prezentuję oto poczynione postępy.
Dziękuję za wszystkie komentarze, owszem praca będzie fajna ale szczerze i po cichu mówiąc mam już tego zielono niebieskiego powyżej uszu... ale jeszcze tylko około 13500 krzyżyków i koniec :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)





















