szyszka i wrzos

szyszka i wrzos

wtorek, 1 lipca 2014

Misie 2

I skończyłam :) troszkę deszczu i chwila czasu i obrazek skończony teraz tylko muszę wygrzebać gdzieś ładny papier i jakąś koronkę żeby ładnie nakleić :)







Marudziłam marudziłam ale stwierdzam ze haftowało się bardzo bardzo fajnie! Coś mi się zdaje, że zachwyty mojej mamy spowodują próbę pokonania kolejnego wzoru misiowego ;) Miśki wciągają a efekt końcowy dla mnie bomba :)


Pozdrawiam Anja

sobota, 28 czerwca 2014

Misie

Misie nie chce... ale dłubię bo karteczka na zamówienie.
Powolutku, pomalutku między pracą a polowaniem i nauką poświęcam mój czas na śliczne misie ślubne. Jeszcze nie wiem jak poradzę sobie z zamontowaniem ich na papierze bo nigdy tego wcześniej nie robiłam ale poczytam, poszperam i coś się zorientuję chyba że ktoś z odwiedzających zechce się ze mną podzielić swoją wiedzą :) Jeszcze niewiele widać ale dopiero po dodaniu konturów pokażą się w pełnej krasie. Mam nadzieję, że to już niedługo ;)


A na koniec pochwalę się pierwszym tegorocznym grzybobraniem. Grzybki zamarynowałam a z części ugotowałam sos do młodych ziemniaczków z koperkiem.



Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie
Anja

poniedziałek, 9 czerwca 2014

Czerwcowo ogrodowo

Ach jak cudownie się zrobiło. W ogrodzie wszystko odżyło po ulewach i aż kipi od kwiatów i zieleni. Warzywka rosną ogóreczki, pomidorki ach ach  doczekać zbiorów się nie mogę. Tymczasem chwalę się zielenią ogrodową i postępem u mojego Świętego. Już widać całkiem sporo i w zasadzie oprócz głowy jelenia którą będzie się topornie dłubać zostało samo tło, które będzie szło całkiem sprawnie.


 

róża mainzer fastnacht
Lwie paszcze, zazwyczaj kwitną w sierpniu a u mnie takie ot wybryki natury hi hi







 Planujemy dość poważne zmiany przed domem. Powstanie taras z zadaszeniem i kratką po której będą się pięły róże. Wszystko zostanie wyłożone kostką brukową. Oh plany, plany a ja aż tupię nóżkami żeby jak najszybciej się spełniły. Tymczasem wszystko inne rośnie jak szalone a ja chodzę i się cieszę.


A to chyba najlepsze w moim ogrodzie, poziomki. Ciepłe od słońca, pachnące i słodkie. Mniam!!

Pozdrawiam i udanego tygodnia życzę :)

wtorek, 3 czerwca 2014

Ach tapogoda...

 Kilka dni temu mieliśmy nieciekawą niespodziankę pogodową. Z niewinnej chmurki spadł grad. Drobny co prawda ale w dość znacznej ilości. w koło domu pod rynnami były usypane małe zaspy. Aż żal było patrzeć jak wszystkie kwiaty w ogródku i drzewa w sadzie w ciągu kilku chwil zostają zniszczone...




 Z zaległości udało mi się uprać (!) i oprawić Matkę Bożą. Haft skończyłam równo rok temu... No ale w końcu się zebrałam i obrazek zajmie miejsce w kuchni na półeczce.






Moja koleżanka natchniona wielką weną namalowała kubek z moją Michaliną. Normalnie Michalina jak żywa i to spojrzenie ;)


Pozdrawiam i życzę Wam pięknej pogody w końcu.

wtorek, 27 maja 2014

Coś słodkiego



Na ślub dla syna chrzestnego moja mama wybrała taki oto dodatek do prezentu. Posiedziałam, pomyślałam i wykonałam.






środa, 14 maja 2014

Wieczorne atrakcje

Najpiękniejsze są majowe wieczory. Co prawda już w czerwcu zmienię zdanie ale na chwilę obecną tak właśnie uważam. Idzie sobie człowiek w pole, siada na miedzy i wdycha zapach kwitnącego rzepaku, świeży powiew lasu i czeka na zwierza. Jest pięknie. Zdjęcia może nie są pierwszej jakości ale można przynajmniej mieć jakieś tam wyobrażenie o klimacie panującym na polach. 
Kilka dni temu siedzieliśmy sobie na środku lasu. Kiedy jest cisza dokoła, głosy ptaków wydają się kilka razy mocniejsze aż dzwoni w uszach kiedy śpiewają. A jeżeli siedzi się bez ruchu można mieć taką przygodę jak my ostatnio. Pewna kuna, widocznie bardzo zajęta sobą niemal weszła mi na nogi. Cudowne uczucie móc podziwiać dzikie zwierzę w jego naturalnym środowisku a nie w klatce w zoo. 



A jeżeli wieczór nie jest na polu to jest na fotelu z igłą i nitką. A u Huberta postępy są takie jak widać. Szału nie ma ale lecimy do przodu.



 A Michalina jak to Michalina, uśmiechnięta i zadowolona, że ma pańcie codziennie dla siebie.





wtorek, 6 maja 2014

Konwalie i wyróżnienie

Dziś kilka tematów w jednym. Jak zwykle zresztą.

Jest mi niezmiernie miło ponieważ zostałam nominowana przez Katarzynę oraz Bea Betita do takiego oto wyróżnienia: 


Jestem niesamowicie zaskoczona, że otrzymałam aż 2 nominacje i dziękuję Wam serdecznie drogie koleżanki za to, że pomyślałyście właśnie o moim blogu. W najbliższej przyszłości sama postaram się nominować kolejne osoby ale muszę dokładnie pomyśleć kto to będzie.

A teraz co słychać w mojej Bajkowej Dolince. Po chwilowym ochłodzeniu znów zrobiło się odrobinę cieplej. Konwalie moje ukochane już kwitną, wiśnie przekwitają a na miejscu kwiatów pojawiają się zawiązki owoców. Mróz na szczęście oszczędził kwiaty i wszystko wygląda dobrze. Zobaczymy jak sezon potoczy się dalej. 

Z okazji mojego powrotu do czynnej florystyki kilka fotek konwaliowych i hafcik. Miłego oglądania zdjęć bo jest ich sporo a ja lecę nad staw grabić trawę.

Pozdrawiam serdecznie
Anja